Clifford Wielka księga przygód
Piszą dla nas
Maciej Jagodziński alt

Urodziłem się dawno temu. W lutym… pod koniec lutego… dokładnie – dwudziestego czwartego lutego, w Warszawie.
W dzieciństwie robiłem tylko dwie rzeczy – czytałem książki i grałem z chłopakami w piłkę. Potem skończyłem studia na uczelni o dziwnej nazwie Szkoła Główna Planowania i Statystyki. Zostałem logistykiem i w związku z tym zwiedziłem kilka krajów. Najfajniej było w Norwegii, bo tam są trolle. I w Belgii, ze względu na pyszne pralinki.
Zajmowałem się planowaniem i wdrażaniem systemów logistycznych. Cały czas pisałem o logistyce, ale gdy dzieci słyszały to dziwne słowo, to uciekały. Dlatego teraz piszę o tym tylko po kryjomu.
Pewnego dnia pojawiła się Mała Dziewczynka i powiedziała: – Opowiedz mi bajkę! Opowiedziałem i tak mi się to spodobało, że opowiadałem, opowiadałem, aż dziewczynka urosła i już nie chciała słuchać. Ja zaś nie potrafiłem przestać opowiadać i wysłałem jedną z takich opowieści do „Świerszczyka”. Potem drugą i trzecią...

Imie i nazwisko
alt
 

viagra super force