Wynalazcy są wśród nas!

Wynalazcy są wśród nas!

Aby zostać wynalazcą, trzeba mieć w sobie niespożytą ciekawość, zapał, energię i upór, czasem buntować się wobec reguł i trochę bujać w obłokach. Czyli mieć w sobie te cechy dziecka, które zwykle drażnią dorosłych.

image

 

Wynalazcy, ludzie nauki, pionierzy – zwykle budzą w nas podziw i szacunek. Podziwiamy pomysły Leonarda da Vinci, który wyprzedził swoją epokę, pracując nad skomplikowanymi maszynami. Z sympatią myślimy o Archimedesie czy Newtonie, którzy w codziennych sytuacjach doznali naukowych olśnień. Cieszymy się, że „nasza” Maria Skłodowska-Curie dwukrotnie zyskała Nagrodę Nobla i jest ikoną nauk ścisłych. Efekty ich pracy są godne uznania.

Ale każdy wynalazca, zanim dokona swego dzieła, przez wiele lat popełnia błędy i ponosi porażki. Nie udaje mu się tak od razu. Przy tworzeniu niezwykłych konstrukcji albo obmyślaniu przełomowych receptur, człowiek nauki brudzi, plami, rozsypuje, bywa nieobecny myślami i nie słucha, co się do niego mówi.

Czy ten  opis kogoś wam przypomina?

Dzieci mają w sobie cechy wybitnych odkrywców i wynalazców. Ciekawość świata sprawia, że wszystkiego chcą spróbować i dotknąć. Podążają za pomysłami, bez zahamowań i wahania, bo wierzą, że wszystko jest możliwe. Kręcą śrubkami, szarpią klamką, wysypują mąkę, rozgniatają farby i polewają wodą – wszystko to z potrzeby zrozumienia i poznania świata.

My, dorośli, często widzimy w tym jedynie bałagan, hałas i utrapienie. Jesteśmy zmęczeni pilnowaniem dzieci i odruchowo nakazujemy: „Przestań”. „Zostaw, nie ruszaj, uspokój się, czy możesz posiedzieć spokojnie”. A dziecko i tak nie słucha – jak naukowiec zajęty swoim eksperymentem nie przejmuje się czymś tak błahym jak bałagan.

Wspieranie w dziecku pasji i ciekawości świata to piękna idea, ale trzeba ją nieco dopasować do realiów życia. Nie możemy dziecku pozwolić na wszystko, co wpadnie mu do głowy, bo musimy zadbać o jego i nasze bezpieczeństwo, o potrzeby wszystkich osób w rodzinie. Jak znaleźć w tym równowagę?

  • Pomyśl o swoim dziecku jako o człowieku, który jest pełen energii i pomysłów i zawsze ma dobre intencje. Jeśli przy okazji zabaw coś popsuje, rozleje, wysypie – to nie ma w tym złośliwości. Po prostu mu się nie udało. Nazwij to, co się wydarzyło (widzę, że chciałeś nalać sok. Rozlałeś go na stół), powiedz konkretnie, czego oczekujesz (chcę, żebyś teraz wziął niebieską ścierkę, która leży przy zlewie i użył jej do wytarcia kałuży). Postaraj się powstrzymać od pouczeń. Jeśli czujesz złość, powiedz o tym w prosty sposób (złoszczę się, bo nie lubię kiedy na stole jest plama). To wystarczy i jest bardziej skuteczne niż robienie dziecku wyrzutów. Ono nie czuje się dobrze, jeśli mu się coś nie uda. Ale jeśli będziesz mu to wypominać, zapomni o tym, co się stało i skupi na tym, że czuje się przez ciebie źle i niesprawiedliwie oceniane.

  • Przyjrzyj się swoim reakcjom na rozmaite pomysły dziecka, które wiążą się z ryzykiem bałaganu, poplamienia ubrań. Czy pozwalasz mu na swobodną zabawę w bezpiecznych warunkach? To dla jego rozwoju bardzo ważne i cenne. W takich zabawach, związanych z gnieceniem, darciem, mieszaniem, przesypywaniem, doskonale ćwiczy się motoryka mała, to także bardzo przyjemny trening integracji sensorycznej.

  • Rozmawiaj z dzieckiem o jego marzeniach, pomysłach, planach. Dopytuj o szczegóły. Jeśli narzeka, że trzeba sprzątać w pokoju, zapytaj o to, jak jego zdaniem można by to usprawnić. Jeśli odpowie, że do sprzątania powinien być robot, dowiedz się, jaki dokładnie. Takie wymyślanie niesamowitych rozwiązań to nie tylko dobra zabawa, ale trening myślenia logicznego, wyobraźni przestrzennej.

  • Zajrzyjcie razem na stronę https://www.littleinventors.org/, gdzie można obejrzeć niesamowite projekty dziecięcych wynalazców zgromadzone przez Dominica Wilcoxa. Maszyna do roztapiania masła bezpośrednio przed posmarowaniem kanapki? Kombinezon do nurkowania dla zwierząt? Plecak z rozkładanym fotelem turystycznym? To wszystko pomysły dzieci. Niektóre z nich doczekały się realizacji.

  • Wciągaj dziecko do wymyślania kreatywnych rozwiązań w domu. Czym wybrać wodę z popsutej zmywarki? Jak załatać dziurę w ukochanej bluzie? Czym najlepiej podrapać się po plecach? Jak udekorować tort, jeśli nie mamy gotowych dekoracji? Z czym, oprócz sera czy wędliny, można zrobić kanapkę? Wymyślajcie wspólnie rozwiązania, jakie jeszcze nigdy nie przyszły wam do głowy.

  • Czytajcie razem inspirujące książki i pisma. W każdym numerze „Świerszczyka” znajdziecie rubrykę Ćwiczenia z myślenia, a w niej mnóstwo logicznych zagadek. Dla miłośników tej rubryki powstała książka (a właściwie książkogra) „Ćwiczenia z myślenia z psem Plusem”, która właśnie trafiła do księgarń (można zamówić ją tutaj). 
Książkogry to polączenie zabawy i czytania