Domowy ogródek, czyli sposób na zniechęcenie

Domowy ogródek, czyli sposób na zniechęcenie

Przez izolację i nauczanie zdalne dzieci gorzej czują się psychicznie. U wielu z nich pojawia się lęk, smutek, zniechęcenie. Próbujmy na różne sposoby pomóc im w odzyskaniu równowagi. Jednym z pomysłów może być… założenie domowego ogródka.

 

Gdy dziecko nie chce spać

Dzieciom (podobnie zresztą jak dorosłym) przez pandemię brakuje nie tylko swobody i spotkań z przyjaciółmi. Na nastrój niekorzystnie wpływają także:

- brak poczucia kontroli – nikt nie wie, jak długo potrwa stan epidemii, jakie będą obostrzenia, kiedy dzieci wrócą do szkół, jak będą wyglądać wakacje. Trzeba dostosować się do zasad, które porządkują dużą część naszego życia, np. to, jak spędzamy czas wolny.

- spadek motywacji – coraz trudniej zmobilizować się do wysiłku, np. nauki i pracy. Dzieje się tak m.in. dlatego, że umyka nam cel, do którego dążymy. Dziecko, które dotąd chciało dobrze wypaść w szkole, na zawodach, na konkursie, teraz ma coraz mniej zachęt. Nie odbywają się zajęcia dodatkowe i treningi, nie można spotkać się z kolegami w klasie, na meczu czy podczas realizacji projektu. Człowiek jest istotą społeczną i to właśnie z kontaktów z innymi osobami czerpie radość, energię i motywację.

- monotonia – dni są do siebie podobne, rano trzeba zalogować się do sieci, potem patrzeć kilka godzin na ekran komputera lub telefonu, na którym koledzy ukrywają się pod awatarami. Przez ograniczenia odwołane zostały wydarzenia, na które warto czekać, np. huczne imprezy urodzinowe, wyjścia do kina i teatru, warsztaty.

- nadmierne korzystanie z urządzeń ekranowych. W internecie nie tylko trwa nauka, stał się on także miejscem spotkań, zabaw, rozrywki. Brak ruchu i patrzenie w migające obrazy sprzyjają wyczerpaniu, przeciążeniu, spadkowi energii.

Własny ogródek

Pamiętajmy o tym, co dziecku może doskwierać. Brakuje mu poczucia kontroli? Zatem pozwalajmy na większą samodzielność w zwykłych, codziennych sprawach. Może dziecko wybierze, co rodzina zje na obiad? Może wymyśli, jak spędzicie wieczór albo weekend?

Warto proponować dziecku różne aktywności, które przykują jego uwagę, pobudzą ciekawość, oderwą od internetu i telewizji, skłonią do ruchu, dadzą satysfakcję i pozwolą na kontakt z naturą. Idealnie pasuje do tych warunków… zakładanie domowego ogródka.

Nawet jeśli macie do dyspozycji jedynie parapet z miejscem na doniczki lub skrzynkę, możecie przystąpić do działania. Jeśli macie balkon albo kawałek własnej działki, zabawy będzie jeszcze więcej.

  1. Zaproponuj dziecku zabawy ogrodowe, jednocześnie podkreślając, że to ono będzie „kierownikiem” tego projektu. Rodzice mogą służyć radą i pomocą.
  2. Opowiedz o tym, jakie macie możliwości. Wiosną można wysiać nasionka do pojemników po jogurtach, a potem przesadzić roślinki do doniczek, skrzynek lub gruntu. Możecie także kupić sadzonki.

  3. Wspólnie zdecydujcie, jakie uprawy będą najlepsze. Zależy Wam na ozdobnych kwiatach? Małej łączce, którą polubią pszczoły? Ziołowym ogródku? Wyhodowaniu własnych rzodkiewek, pomidorków cherry, sałaty?

  4. Zastanówcie się, gdzie umieścić ogródek, by mieć do niego dobry dostęp. Dziecko będzie przecież podlewać rośliny, obserwować ich wzrost, sprawdzać nasłonecznienie uprawy.

  5. Zgromadźcie ziemię ogrodniczą, doniczki, skrzynki, podstawki, narzędzia, nasiona lub sadzonki. Nawet jeśli nigdzie w okolicy nie ma kwiaciarni albo sklepu ogrodniczego, możecie kupić małe doniczki z ziołami w sklepie spożywczym i przesadzić rośliny do skrzynek. W ostateczności możecie także założyć uprawy fasoli – tę łatwo dostać w każdym sklepie.
    Przed przystąpieniem do pracy warto przygotować ochronną folię malarską, zmiotkę z szufelką, ręczniki i szmatki.

  6. Pozwól dziecku pobawić się ziemią, nawet dłużej niż to konieczne. Przesypywanie jej do skrzynek, ugniatanie, formowanie to bardzo dobry trening dla zmysłów i dla rąk.

  7. Pokaż, jak wysiewać nasionka, jakie zachować odległości. Jeśli wybraliście sadzonki, poradź, jak je zasadzić.

  8. Poinformuj dziecko, że prawdziwy ogrodnik oznacza zasiew wbijając w ziemię patyczki z tabliczkami (wystarczą takie z kartki papieru), a na nich zapisuje nazwy roślin.

  9. Dyskretnie przypominaj o konieczności podlewania uprawy, sprawdzania wilgotności gleby itp.

  10. Zaproponuj małemu ogrodnikowi prowadzenie dziennika i zapisywanie obserwacji.

Jakie zalety mają zabawy ogrodnicze?

Uczą odpowiedzialności. Dziecko opiekuje się roślinami, dba o nie, pielęgnuje. Uczy się, że jego działania mają konkretne skutki.

Rozbudzają świadomość ekologiczną. Pokazują, jakie są stadia wzrostu rośliny i jak długo trzeba czekać, by wyhodować kwiat, owoc lub warzywo. Pozwalają się przekonać, jak ważne są odpowiednie warunki: spulchniona gleba, czysta woda, dostęp do światła.

Przynoszą satysfakcję i dają przyjemność obcowania z naturą.

Dają do myślenia! Nie wszystkie wyhodowane rośliny są takie same, ale wszystkie są potrzebne i sprawiają radość. Jedne potrzebują więcej czasu, by pięknie rozkwitnąć, inne rosną bujnie od samego początku. Wszystkie potrzebują czułości, troski, dobrego traktowania. Czy to nie jest tak samo, jak z ludźmi?...

***

W kwietniowym numerze „Świerszczyka” na dzieci czeka mnóstwo informacji o kwiatach i roślinach. Piękne ilustracje, mądre teksty i wciągające aktywności spodobają się starszym przedszkolakom i uczniom klas 1-3. Nauczycielom i animatorom polecamy scenariusz zajęć do zrealizowania w oparciu o materiały ze „Świerszczyka”.